Umiejętności dziecka związane z rozwojem mowy i komunikacji

Wielu rodziców zastanawia się nad tym, jakie umiejętności związane z rozwojem mowy i komunikacji powinno posiadać dziecko w określonym wieku. W poniższym artykule chciałabym przybliżyć je z podziałem na roczniaka, dwulatka i trzylatka. Podczas omawiania każdej z grup wiekowych podam również sygnały, które mogą zaniepokoić rodziców, a także pomysły wspierające mowę i komunikację.

Uwaga! Na pierwsze kroki swojego dziecka możecie poczekać do 18 miesiąca życia. Dziecko roczne jeszcze nie potrafi bawić się z innymi dziećmi. Pokazuje paluszkiem na ciekawe rzeczy. Stabilnie siedzi. Kiedy coś upada, patrzy na to, a nawet potrafi zmrużyć oczy, nim coś jeszcze upadnie na ziemię. Dziecko przewiduje, że może spodziewać się hałasu. Uczy się w ten sposób związków przyczynowo-skutkowych. Naśladuje zabawy rodziców i gesty typu: papa, puszczanie buziaka, pokazuje, jak duży urośnie. Próbuje różnych pokarmów. Stawia pierwsze kroki. Mówi pierwsze słowa: mama, tata, baba. Reaguje na swoje imię. Potrafi krzykiem przywołać bliską osobę. Bawi się w "a kuku". Rozumie proste polecenia typu: "daj piłkę".

Doradzam konsultację ze specjalistą, jeśli roczne dziecko nie gaworzy, nie odwraca się w kierunku dźwięku, nie siedzi stabilnie, nie manipuluje w rączkach różnymi przedmiotami, nie chce przyjmować żadnych innych pokarmów poza płynnymi, nie patrzy przy próbach nawiązywania kontaktu, nie odpowiada uśmiechem na uśmiech, krztusi się, dławi podczas jedzenia, nie próbuje naśladować, nie reaguje na imię, nie wypowiada pierwszych znaczących słów; każde dziecko ma takie 2-3 słowa (typu "papa" na pożegnanie).

Pomysły wspierające mowę i komunikację dziecka rocznego to np.: wszelkie zabawy skupiające się na tworzeniu więzi z dzieckiem, np.: zabawy w "a kuku", masażyki, wspólne śpiewanie piosenek, kołysanie, czytanie i oglądanie książeczek, pokazywanie i nazywanie rzeczywistości. Już od samego początku rozmawiajcie z maluszkiem, kiedy ono gaworzy, naśladujcie jego dźwięki. Melodyjnie zadawajcie mu pytania, poczekajcie chwilę na odpowiedź.

Dwulatek zna od kilkudziesięciu do kilkuset słów (pamiętajcie, że: "pi" na piłkę, "hau hau" na pieska to także słowa dwulatka). Łączy dwa wyrazy. Stabilnie chodzi i biega. Dużo już pokazuje w otaczającej rzeczywistości: pieska, kotka, budę. Rozumie proste emocje. Naśladuje wiele ruchów rodziców. W odpowiednich sytuacjach potrafi się przywitać i dać buziaka. Potrafi wskazywać różne części ciała.

Warto skonsultować się ze specjalistą, jeśli dwuletnie dziecko nie mówi, mówi tylko kilka słów, macie wrażenie, że nie rozumie, co do niego mówicie (np. poproszone nie przynosi bucików), nie reaguje na imię, nie pokazuje palcem, nie ogląda się za źródłem dźwięku, nie bawi się w udawanie (np. nie udaje, że karmi pieska), nie podąża za wskazaniem palcem, nie chodzi, potrafi powtórzyć słowo, ale nie używa go w codziennej komunikacji, zapomina słowa, którymi się wcześniej posługiwało.

Pomysły wspierające mowę i komunikację dziecka dwuletniego to np.: starajcie się często przebywać z dzieckiem na świeżym powietrzu. Uczcie je aktywności: kopcie wspólnie piłkę, pokonujcie przeszkody, zjeżdżajcie ze zjeżdzalni, bawcie się w piasku, błocie. Dzieci uwielbiają także zabawy w kuchni. Możecie sami wykonać ciastolinę, łączyć składniki o różnych konsystencjach, zabarwić barwnikami spożywczymi. Nazywajcie to, co robicie. Dziecko chłonie nowe słowa jak gąbka. Jeśli dwulatek niewiele mówi, nie chce powtarzać, nie zmuszajcie go. Zachęcajcie do pokazywania. Malujcie, wyklejajcie. Możecie do tego wykorzystać duże formaty papierów (np. papier do pakowania). Bawcie się spinaczami do bielizny, rzucajcie piłki do celu, bawcie się szczypcami kuchennymi, garnkami. Pomóżcie dziecku budować różne historie w zabawie, np. piesek jest chory, przychodzi do niego lekarz, bada go. Piesek jest smutny, bo go boli nóżka, lekarz zakłada opatrunek itp.

Trzylatek zaczyna z nami całkiem swobodnie rozmawiać. Buduje zdania złożone. Używa już wszystkich części mowy. Mowa jest rozumiana nie tylko przez najbliższe otoczenie. Potrafi wytłumaczyć wiele związków przyczynowo-skutkowych. Stopniowo uczy się zasad funkcjonowania w grupie. Zaczyna rozmawiać o emocjach.

Możecie skonsultować się ze specjalistą, jeśli wasze trzyletnie dziecko mówi niewiele słów, nie buduje zdań, mówi sporo, ale jego mowa rozumiana jest wyłącznie przez najbliższych, często ma otwartą buzię, często oddycha przez buzię, często ma zatkany nos, ma częste infekcje górnych dróg oddechowych, nie toleruje wielu pokarmów, nie chce próbować nowych rzeczy, często nazywacie go "niejadkiem" i nie są to stany zmienne (czyli np. raz je marchewkę, później nie chce, a poźniej znów je), ma wady wymowy, czyli np. mówi z językiem między zębami.

Trzylatek opanowuje zasady w udawanie i przyjmowanie roli niemal do perfekcji. Raz jest lekarzem, raz strażakiem, raz kierowcą, innym razem muzykiem albo sprzedawcą. Staraj się wzbogacać zabawy trzylatka, wprowadzać nowe słowa. Jeśli bawicie się w sklep, Ty wejdź w rolę kupującego, zaskocz dziecko nową nazwą warzywa, pokaż mu to warzywo, niech je powącha. Właśnie w ten sposób uczy się nowych słów. Układaj z dzieckiem puzzle. Wyklejaj, wycinaj, maluj. Mówcie wspólnie wierszyki, śpiewajcie, tańczcie. Czytajcie wspólnie. Najlepiej sprawdzą się książki interakcyjne. Niech dziecko opowiada swoje własne historie. Dopytuj je o różne szczegóły z przeczytanych krótkich bajek. Dopytuj je, co myśli o różnych zdarzeniach, jak się czuje. Niech się uczy rozmawiać o emocjach, rozpoznawać je, nazywać, łączyć związki przyczynowo-skutkowe i wnioskować. Staraj się również zawsze odwrócić do dziecka, kiedy ono mówi, angażuj się w rozmowy z nim. Jeśli rozemocjonowane dziecko pyta, czy ma fajny samochód, nie odpowiadaj mu zza swoich pleców, myjąc jednocześnie naczynie, że fajny. Twoje dziecko zrozumie, że wcale nie chcesz z nim rozmawiać. Odwróć się, ukucnij na wysokość jego wzroku i podziel jego entuzjazm.

Polecam bardzo książkę "Buba i jego świat" autorstwa Anny Zając. Jest to książeczka interaktywna, którą można wykorzystywać podczas nauki komunikacji z dzieckiem od najmłodszych lat. W mojej pracy logopedycznej wykorzystuje ją zarówno w pracy indywidualnej, jak i grupowej.

Natalia Miąskowska, logopeda

Facebook